sobota, 2 stycznia 2016

Nowy Rok, nowe plany


W każdym roku coś tam planuję, o czymś marzę, potrzebne mi to aby się rozwijać, aby dążyć do czegoś i nie stać w miejscu.
Czy spełniły się moje plany w zeszłym roku, nie raczej nie, nie te duże, bo nie tak łatwo je spełnić.

Planuję iść do pracy, moja córcia ma 3 latka, więc poślę ją do przedszkola, jak tylko uporamy się z pampersowym problemem i dogadamy się z mężem nad wyborem odpowiedniego przedszkola.
Praca, no właśnie...  mieszkam na wsi do miasta trochę jest, a tam pracy nie ma zbytnio, bo to małe miasto, ale mam nadzieję, że jednak uda mi się coś znaleźć, bo ciągłe "siedzenie" w domu mnie nie satysfakcjonuje.

Jakie mam marzenia? chciałabym mieć swój dom, mieszkanie chociaż wynajęte, ale to nie spełni się tak szybko, o ile w ogóle... Mieszkam u teściów i jakoś to mieszkanie różnie nam wychodzi. Mamy inne temperamenty, nie raz były zgrzyty, kłótnie. Nie lubię jak mnie uczy ktoś, jak mam wychować własne dziecko, jeśli ten ktoś sam nie zrobił tego idealnie. Nie lubię jak pozwalają córce na wszystko, bo potem nie słucha i nie rozumie, że nie może wszystkiego.

Jakie mam jeszcze marzenia? Uwielbiam robić zdjęcia, chciałabym robić je chociaż pół profesjonalnie, a do tego potrzeby jest sprzęt na który mnie nie stać. No i maszyna... szycie jest fajne, odpręża i uspokaja, ale póki co mąż nie chce się zgodzić na zakup, może kiedyś sama uzbieram odpowiednią kwotę i zakupię.

Chciałabym też mieć synka, ale nie wiem czy na kolejne dziecko się odważę, może kiedyś.. :)

Dobrze jest coś planować, mnie to cieszy i wspomaga, liczę że znajdę pracę a wtedy będę mogła odłożyć coś na moje marzenia, chociaż pewnie jak zwykle wyskoczy coś "nieprzewidzianego" i oszczędności się rozejdą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz