Jutro sylwester, miło by było gdzieś pójść, ale tak wyszło, że każdy znajomy robi coś gdzieś sam.
Tak to już jest.
Wygląda na to że zostajemy w domu, ale czy nie może być fajnie?
Właśnie robię babeczki, mamy z mężem szampana i winko,
zapewne coś fajnego będzie w tv, a jeśli nie zawsze można wyszukać coś na internecie.
Kiedy mała J. zaśnie rozkręcimy imprezkę we dwoje,
mam nadzieję, tylko że mąż nie opuści mnie znów na rzecz mamusi. ;)
Dawno nie przebywaliśmy sami, przy takiej kolacji można wreszcie porozmawiać o różnych planach.
No i się wyśpimy, co jest kolejnym plusem, głowa nie będzie bolała.
A ładnie ubrać i zrobić makijaż mogę dla siebie... i męża.
Rzadko wychodzimy gdzieś, ale tym razem zostajemy w domu, chyba że nagle zjawi się ktoś albo dostaniemy nieoczekiwane zaproszenie. :)
Przy okazji chcę Wam życzyć udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku!
A Wy gdzie spędzacie tę sylwestrową noc?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz